Początek treningu – Najlepsi robią zwykłe rzeczy lepiej

#NajlepsiRobiąZwykłeRzeczyLepiej to cykl krótkich tekstów, w których chcemy zwrócić Waszą uwagę na małe zmiany, które możecie wprowadzić aby być jeszcze lepszym zawodnikiem, trenerem, rodzicem małego sportowca.

W poprzednim poście skupiliśmy się na znaczeniu punktualności – post znajdziecie tutajhttp://on.fb.me/1LCQf0o

Dziś porozmawiajmy o tym co możesz robić jako trener, aby zmniejszyć stres dziecka związany z rozpoczęciem treningu – tak przyjście na zajęcia grupowe jest sytuacją stresującą.
Jest to szczególnie istotne dla grup przedszkolnych. W ostatnich czasach jak grzyby po deszczu rosną szkółki, akademie, kluby sportowe adresujące swoje zajęcia dla coraz młodszych dzieci. Bardzo cieszy nas, że rośnie oferta zajęć adresowanych dla maluchów. Gdy nasze dziecko skończy pół roku bez problemu możemy je zapisać na zajęcia oparte o elementy piłki nożnej, pływania, czy gimnastyki. Na szczęście większość zajęć dla tak małych dzieci bazuje na metodyce, w których rodzic ćwiczy wspólnie z dzieckiem. Jednak przy dzieciach powyżej 36 miesiąca życia, coraz częściej wprowadzane są zajęcia samodzielne – w których dziecko trenuje z rówieśnikami. W takiej sytuacji stres jest zdecydowanie większy. Tym samym to rolą trenera jest pomóc dziecku „odkleić się od rodzica” i wciągnąć malucha do wspólnej zabawy. W końcu nie ma nic gorszego niż maluch płaczący w spodnie taty lub spódnicę mamy, którzy na siłę wypychają go na boisko. Argumentując w niezbyt mądry sposób „idź, inne dzieci już poszły, a Ty płaczesz”. Taki porównawczy komunikat jeszcze bardziej obniża pewność dziecka.

Co zatem można zrobić, aby ograniczyć takie sytuacje?
Zacznijmy od punktualności. Jako trener powinieneś regularnie i konsekwentnie tłumaczyć rodzicom swoich zawodników, dlaczego tak ważne jest, aby przyjeżdżali na zajęcia z wyprzedzeniem. Dbaj o to, aby dzieci jeszcze przed rozpoczęciem zajęć miały okazję się ze sobą powygłupiać, pobawić. Taka integracja przed faktycznym treningiem sprawi, że łatwiej będzie dzieciom się skupić na zadaniach w trakcie zajęć.

Gdy zdarzy się, a zdarzy się na pewno, że rodzic spóźni się ze swoim dzieckiem na zajęcia koniecznie zajmij się tym dzieckiem. Pamiętaj, ono często boi się wejść w prowadzone zajęcia, bo widzi swoich kolegów zaangażowanych w rozgrzewkę. Wystarczy, że podejdziesz do dziecka, kucniesz, aby móc spokojnie nawiązać kontakt wzrokowy i przybijając piątkę powiesz „Cześć Marcin. Cieszę się, że przyjechałeś. Zespół bawi się w berka na rozgrzewkę. Chodź ze mną, dołączysz do grupy”. Następnie weź dziecko za rękę i wprowadź do grupy. Takie podejście jest jedną z istotnych różnic pomiędzy prowadzeniem zajęć z maluchami, a starszymi zawodnikami.

Załóżmy jednak, że spóźnianie się dzieci będzie wyjątkiem. Im częściej jako trener będziesz przypominał o punktualności, tym częściej będziesz miał grupę gotową do zajęć o czasie.

Oto główne zasady dobrego rozpoczęcia zajęć.
Punkt pierwszy – powitaj każde dziecko. Podejdź do dziecka, przybij piątkę, przywitaj się z nim po imieniu i powiedz coś na rozluźnienie. Możesz nawiązać do poprzedniego treningu. Typu „Cześć Ania, fajnie, że przyszłaś. Pamiętam jak na poprzednim treningu strzeliłaś dwie bramki. Ciekawe ile strzelisz dzisiaj”. Takie rozpoczęcie pokazuje dziecku, że to co robi na treningu jest ważne oraz wzbudza ciekawość nadchodzącej lekcji.
Oczywiście mam świadomość tego, że aby zrobić tego typu otwarcie trener musi solidnie podchodzić do swoich zajęć i podczas treningu oraz zaraz po jego zakończeniu powinien prowadzić zapiski tego co robi, jak idzie poszczególnym dzieciom i jakie „ciekawe sytuacje” wydarzyły się podczas zajęć. Tak – mówię tutaj o profesjonalizmie w podejściu do zajęć. Niestety czasem zdarzają się trenerzy, którzy przychodzą „tylko poprowadzić zajęcia”. Czasem nawet pomimo tego, że prowadzą zajęcia z grupą ponad pół roku nie pamiętają imion swoich zawodników … bo w końcu prowadzą kilkanaście grup w różne dni tygodnia. Takie sytuacje zasmucają mnie.

Punkt drugi – zbierz dzieci w kółko usiądźcie razem i podsumuj co dzieci robiły na poprzednich zajęciach. Możesz powiedzieć „tydzień temu ćwiczyliśmy kozłowanie i podania piłki po ziemi. Turlaliśmy je do siebie. Kto pamięta jakie jeszcze ćwiczenia robiliśmy?” Pamiętajmy, że uczymy się poszczególnych ćwiczeń nie tylko je wykonując, ale również poprzez wyobrażanie sobie sekwencji ruchu. Jeśli często będziemy pytać dzieci o to, co robiły na poprzednich zajęciach dzieci nauczą się, że mają o tym pamiętać. A jaki jest najprostszy sposób zapamiętywania – odtwarzanie sobie w pamięci. W profesjonalnym sporcie nazywamy to treningiem wyobrażeniowym, czyli wizualizacją. To nic innego jak myślenie o poprawnym wzorcu ruchu. Czy nie byłoby fajnie, gdyby dzieci myślały pomiędzy zajęciami o tym, że aby prawidłowo złapać piłkę muszą wyciągnąć ręce do piłki i zrobić koszyczek. A skoro będą o tym myślały to będą też ćwiczyły.

Punkt trzeci – powiedz co będzie na zajęciach. Nie musisz przedstawiać szczegółowo planu całego treningu, ale powiedz co będzie głównym celem zajęć. Dodaj, że będzie dużo zabawy – w końcu dzieci na to czekają. Możesz powiedzieć „Dziś zaczniemy się uczyć podania. Kto wie co to jest podanie? No właśnie – podanie to jeden z najważniejszych elementów gry. Polega na rzuceniu piłki do kolegi tak, aby ją złapał. Przygotowałem dla Was dużo śmiesznych i ciekawych zabaw. Kto jest gotowy na zabawy w podawanki?” Takie przedstawienie zajęć sprawi, że łatwiej będzie dzieciom też zapamiętać co robiły. Szczególnie, że kończąc zajęcia jeszcze o tym przypomnisz (o tym jak kończyć zajęcia napiszę później).

Punkt czwarty – pomóż dzieciom nawiązać relacje między sobą. Klasycznym sposobem jest „koszyczek”, czyli gdy dzieci kładą ręce na dłoni trenera i krzyczą hasło drużyny. Drugim sposobem jest ustawienie się w dwa rzędy i przybicie piątek z kolegami. Im szybciej dzieci wejdą w interakcję ze sobą tym szybciej będą się integrować – a tym samym łatwiej będzie im wykonywać wspólne ćwiczenia.

Podsumowując – rozpoczęcie zajęć to bardzo ważny element. To on decyduje o tym na ile uda nam się utrzymać skupienie i uwagę dzieci podczas zajęć właściwych. Jako trener im mniej uwagi poświęcisz rozpoczęciu zajęć tym trudniej będzie Ci potem zmobilizować dzieci w trakcie treningu. Warto poświęcić zatem kilka minut na początku – to zwróci się z nawiązką podczas zajęć.
W kolejnym materiale napiszemy jak dobrze zakończyć zajęcia. Czyli co zrobić, aby trening nie kończył się wraz z przybiciem piątki na do widzenia, ale aby odbywał się również między zajęciami.

P.S.
Jeśli czytając te teksty przychodzą Ci do głowy pytania, na które chcesz znaleźć odpowiedź pisz. Wyślij wiadomość lub napisz komentarz do tego posta. Chętnie odpiszemy.
WH

ZOSTAW ODPOWIEDŹ