Rozmawiając z Klientami o programach rozwojowych dla handlowców czy menedżerów często słyszę magiczne zdanie:
"Nasi pracownicy są bardzo doświadczeni i mają już za sobą wiele szkoleń i warsztatów. Szukamy jakiegoś nowego sposobu na dalszy rozwój".
Dlatego właśnie powstały Camp'y - czyli intensywne zgrupowania.
Wywodzą się one z teorii sportu. Zawodnicy na codzień trenują u siebie w klubie, w stałych i przewidywalnych warunkach. Jedak przed ważnymi zawodami wyjeżdżają na zgrupowanie - aby dzięki bardziej intensywnej pracy zbudować formę startową, którą w klubie ciężko jest zbudować.

Zmienne bodźcowanie kluczem do sukcesu

Zgodnie z teorią sportu „organizm poddawany ciągle tym samym ćwiczeniom przyzwyczaja się i przestaje pod wpływem znanych aktywności się rozwijać” … brzmi znajomo?

Dokładnie tak samo jest ze szkoleniami. Pracując jako trener wielokrotnie spotykam uczestników, którzy z uwagi na duże doświadczenie szkoleniowe doskonale wiedzą jak „bez wysiłku przetrwać szkolenie”. Przychodzą, przedstawiają się, analizują studia przypadków, biorą udział w scenkach, quizach, zadaniach grupowych, ale pierwszego dnia po powrocie do pracy wracają do starych nawyków.

Właśnie po to powstały Campy – aby wprowadzić całkowicie nowy sposób rozwoju doświadczonych pracowników.

Kiedy warto?

Twój zespół jadł już chleb z niejednego szkoleniowego pieca i wierzysz, że tylko zmiana firmy szkoleniowej, czy wprowadzenie nowych koncepcji sprzedaży, czy zarządzania to za mało, aby pobudzić ludzi do zmiany myślenia i rozwoju.

Masz duży zespół pracowników do przeszkolenia (powyżej 100 osób) i szukasz oszczędności bez straty jakości szkolenia.

Zależy Ci na czasie i chcesz szybko wdrożyć nową ofertę, standardy sprzedaży lub procedury.

Galeria zdjęć

Ludzie komplikują sprawy z obawy przed prostymi rozwiązaniami.

 

Wojciech Herra

Relacje Video