Zakończenie zajęć – najlepsi robią zwykłe rzeczy lepiej

W ramach cyklu ‪#‎NajlepsiRobiąZwykłeRzeczyLepiej‬ proponujemy Wam kolejną porcję porad dotyczących tego, jak zmieniając małe rzeczy można osiągnąć gigantyczne rezultaty.

W poprzednich dwóch tekstach omówiliśmy co oznacza i jaką rolę odgrywa punktualność – czyli przychodzenie na zajęcia z dzieckiem przed czasem ( http://bit.ly/Punktualność ) oraz na co jako trener powinieneś zwrócić uwagę rozpoczynając zajęcia z małymi dziećmi (http://bit.ly/PoczątekTreningu ).

Dziś zajmiemy się dobrym zakończeniem zajęć.

Zacznijmy od zdefiniowania celu – czyli czemu służy dobre podsumowanie treningu. My najczęściej wskazujemy na trzy główne cele:

1) Utrwalenie – inaczej mówiąc dobrze kończąc przypominasz dzieciom czego się nauczyły i w jakich sytuacjach mogą im się poznane umiejętności przydać.
2) Motywacja – poprzez dobre zakończenie budujesz w dzieciach poczucie skuteczności oraz zachęcasz je do przyjścia na kolejne zajęcia. Na tym etapie powinieneś też wzbudzić ciekawość kolejnych zajęć.
3) Samorozwój – dziecko rozwija się nie tylko na Twoich zajęciach. Powinno budować sobie nawyk samorozwoju. W końcu to jedna z najważniejszych cech jakie kształtuje sport.

Z jakich zatem etapów powinno składać się zakończenie, aby uzyskać te trzy rezultaty?

Etap I – Podsumowanie.
Zbierz dzieci i usiądźcie razem w kółku. Jeśli prowadzisz zajęcia dla małych dzieci i na sali / korcie / boisku są również rodzice to jest to doskonały moment, aby dołączyli do swoich pociech i wzięli udział w zakończeniu. Zacznij od krótkiego podsumowania treningu. Możesz powiedzieć: „Dziś na treningu ćwiczyliśmy umiejętności, które już dobrze znacie z poprzednich zajęć. Było to kozłowanie, podanie piłki po ziemi oraz odbijanie piłki od ściany i chwytanie. Do tego mieliśmy nowe zadanie. Zaczęliśmy się uczyć prawidłowego rzutu „do kosza”. Następnie wciągnij dzieci w dyskusję. Możesz zadać pytania:
– „Który z elementów wychodził Wam najlepiej?”
– „Które ćwiczenie chcecie powtórzyć na kolejnych treningach?”
– „Co Wam się najbardziej podobało?”

Gdy na początku zaczniesz zadawać te pytania licz się z tym, że odpowiedzi mogą nie zawsze być na temat – szczególnie u maluchów mogą pojawić się odpowiedzi w stylu „mi się podobało jak piłka uderzyła mnie w głowę”. Tego typu odpowiedzi najczęściej powodują, że tracimy motywację do zadawania pytań, bo myślimy, że są albo za trudne dla dzieci, albo ich nie interesują. Nic bardziej błędnego. Zadanie pytania ma stymulować dzieci do powrotu do wykonywanych ćwiczeń. Niektóre dzieci będą robiły to łatwiej, inne trudniej. Tak samo jak z każdą inną sytuacją na treningu. Jednemu dziecku wystarczy, że raz powiesz co ma zrobić i robi zadanie zgodnie z instrukcją, a drugie po dziesiątym wytłumaczeniu i tak robi po swojemu. W sytuacjach treningowych się nie poddajesz. Tak samo powinno być podczas podsumowania.

Etap II – Utrwalenie.
Gdy już wiesz, które elementy podobały się Twoim zawodnikom czas zadać pytania na przypomnienie poprawnego wykonywania zadań. Możesz zadać pytania:
– „Kto mi powie o czym trzeba pamiętać kozłując piłkę?”
– „W którym kierunku patrzymy podając piłkę?”

Zadając te pytania zachęcasz dzieci do przypomnienia sobie Twoich uwag, które przekazywałeś podczas treningu.

Na koniec zadajesz pytania o tak zwane zastosowanie. Możesz zrobić też quiz. Możesz powiedzieć uwaga mam pytanie:
– „Czy aby zdobyć punkt, muszę kozłować piłkę do kosza?” (dzieci w śmiechu mówią nieeeee, kozłowanie jest do biegania z piłką. Aby zdobyć punt, trzeba wrzucić piłkę)
– „Czy jeśli chcę przebiec z piłką, to muszę ją chwycić pod pachę, czy muszę ją kozłować?”
itp.
Tego typu quizy uczą dzieci reguł gry, czy zasad panujących w danym sporcie.

Etap III – Motywacja.
Po tej części czas na motywację, czyli wzmocnienie poczucia skuteczności oraz zachęcenie dzieci do przyjścia na kolejne zajęcia. To moment na pochwalenie poszczególnych dzieci. Dobrym standardem jest przyznawanie na tym etapie naklejek / znaczków sprawności.
Możesz podejść do każdego dziecka i wskazać co szczególnie dobrze zrobiło na treningu. Dla przykładu:

a) „Tomek, bardzo mi się podobało jak dokładnie dziś wykonywałeś wszystkie ćwiczenia. Byłeś bardzo skupiony na zajęciach. Dobra robota. Mam dla Ciebie naklejkę „perfekcyjnego zawodnika”
b) „Ania, patrzyłem jak świetnie radziłaś sobie dzisiaj z odbijaniem piłki od ściany. Widać, że ćwiczyłaś nie tylko na zajęciach, ale i w domu. Mam rację? Mam dla Ciebie naklejkę „ciągle trenuję – mam wyniki”
c) „Janek, widziałem jak pobiegłeś po piłkę Ani gdy ją zgubiła. Super, że pomagasz innym. Mam dla Ciebie naklejkę „w zespole siła”

Jak widzicie wystarczy wydrukować sobie naklejki z „różnymi sprawnościami”, aby na poszczególnych zajęciach pozwalać zdobywać dzieciom różne sprawności. Co ważne nie bójmy się przyznawania różnym dzieciom różnych wyróżnień. W końcu sprawiedliwie nie znaczy po równo. Jednak zadbaj koniecznie, aby u każdego dziecka znaleźć podczas treningu coś wartościowego, co zasługuje na końcową pochwałę.

Następnie podkreśl, że jesteś zadowolony ze wszystkich. I przedstaw co się będzie działo na kolejnych zajęciach. Postaraj się zaprezentować te zajęcia maksymalnie entuzjastycznie – w końcu chcesz, aby dzieci wróciły na nie z uśmiechem.

Etap IV – Praca domowa.
Ostatnim elementem jest praca domowa. Tak – dziecko powinno dostać zadanie do wykonywania w domu. Idealnie jeśli będzie je miało wykonać z rodzicem. Jest to szczególnie istotne w przypadku zajęć, które odbywają się wyłącznie raz w tygodniu. Brutalna prawda jest taka, że przy takiej częstotliwości zajęć to rozwój i postęp nie będzie oszołamiający, jeśli nie będzie samodzielnego ćwiczenia. Poza tym wkurza mnie jak rodzice „zrzucają” na trenerów obowiązek aktywności fizycznej. Tym samym zadaj konkretne zadanie:
„Przed kolejnymi zajęciami musicie wykonać 3 razy po minimum 100 kozłowań (Celowo użyłem tego przykładu. Bo zaraz pojawią się wymówki. Że latem to jeszcze nie ma problemu, ale gdzie ma dziecko kozłować jeśli mieszkamy w bloku. Przecież sąsiedzi z dołu zwariują, gdy dziecko będzie im tłukło piłką w sufit. Co mam powiedzieć – kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu).
Pomogą Wam policzyć rodzice.” To jest doskonały moment na zmobilizowanie rodziców do tego, aby policzyli czy dziecko wykona pracę domową. Co ważne na kolejnych zajęciach zaczynasz od pytania o to kto zrobił pracę domową. Nie strzelasz do tych, którzy jej nie wykonali. Jednak warto, abyś sobie to zanotował. Bo gwarantuję Ci, że nadejdzie taki moment, że przyjdą do Ciebie rodzice z reklamacją, że ich dziecko się nie rozwija tak dobrze na zajęciach jak by tego oczekiwali lub że odstaje od innych dzieci. Niestety gdy zerkniesz w notatki to często okaże się, że powodem tego jest to, że dziecko nie trenuje samodzielnie i cały trening to 50 minut raz na tydzień. Gdy inni trenują i ćwiczą również pomiędzy zajęciami.

Na koniec zbierz dzieci w kółeczko, zrób tak zwany koszyczek, czyli wszystkie dzieci kładą rękę na dłoni trenera, krzyknijcie hasło drużyny i puść dzieci do domu.

Jak widzisz zakończenie można wykonać na szybko, przybijając z dziećmi piątkę i rzucając na odczepne „widzimy się za tydzień”. Można też zrobić je trochę uważniej i wykorzystać przy tym całą wartość jaką może dać. Co zrobisz? Wybór należy do Ciebie, ale pamiętaj „Najlepsi Robią Zwykłe Rzeczy Lepiej”.

Na koniec duża prośba – FB uruchomił ikony emocji – dają one szanse na ocenianie postów na znacznie większej skali niż do tej pory. Skorzystaj z niej – zależy nam na informacji o tym co myślicie o tych tekstach.

Liczymy też na komentarze.

Jeśli uznasz tekst za wartościowy dla Twoich znajomych – udostępnij.

A my zabieramy się do pisania kolejnego tekstu. Tym razem o środku – czyli o tym jak dobrze poprowadzić zajęcia z małymi dziećmi.

WH

‪#‎DlaRodziców‬ ‪#‎DlaTrenerów‬ ‪#‎BeTheBest‬ ‪#‎WartoWiedzieć‬ ‪#‎MałeZmiany

ZOSTAW ODPOWIEDŹ